Netowe opowiadanie, czy prawdziwe ? wątpię , ale fajnie by było
Ciekawie wspominam kuchenna aferę z moim starszym synem. Najwyraźniej miał ochotę sobie poruchać, więc jak to zwykle bywało ja miałam numer jeden na jego fuck celowniku, podkreślam numer jeden, pomimo to że ten, wtedy 15nasto latek, miał już swoja dziewczynę. Mi to wcale nie przeszkadzało, w końcu jaka byłaby ze mnie matka gdybym była zazdrosna o własnego syna, prawda? Właśnie fakt że mimo tego że nie był skazany tylko na moje wdzięki, a ciągle miał ochotę na dojrzałe mamine ciałko, pozytywnie wpływał na moją kobiecą dumę. Nie byłabym pocieszona gdyby dorwał się do jakiejś małoletniej cipy i z tego powodu zobojętniał na mój 35letni, ale ciągle jeszcze apetyczny skarbek miedzy nogami. Poderwał mnie dość tandetnie, a przecież nie musiał wcale mnie podrywać ,wpadł jak burza do kuchni i zapytał, czy jest cukier, bo musi sobie życie osłodzić cukrem, gdyż jego sexi mama ostatnio chodzi tylko w pancernych dżinsach i nie ma jak się do niej dobrać.E... nie miał racji, przecież dzisiaj byłam tylko w letniej sukience i nawet, przez jakiś dziwny przypadek, nie ubrałam majtek, ale żeby się tego dowiedzieć , to musiałby smarkacz najpierw sobie mnie obmacać , a nie od razu z pretensjami.Przecież wiedział,że mama z powodu drobnego macanka na pewno nie będzie się gniewać
Na jego szczęście ja też miałam akurat nieziemską chcicę, więc wsunęłam mu dłoń pod spodnie i stwierdziłam, że może dostać coś słodszego. Nie protestował. Wziął mnie na pieska, dając solidne klapsy, to chyba jako kara za te kilka dni dżinsów, ale nie narzekałam, podobało mi się to. Przez trzy dni nie mogłam po nich usiąść, a jego dziewczyna przyglądała mi się i zapytała , czy miałam może jakiś wypadek. O miałam, tylko że nie wypadek
Innym razem poszłam na imprezę moimi dwoma synami, mąż siedział w domu i gapił się na jakiś mecz, a ja potrzebowałam rozrywki. Moi chłopcy maja po 14 i prawie 16 lat, tylko że mimo ich wieku , znają się już na rzeczy, jeżeli wiecie co mam na myśli. Stalo się tak jak się tego spodziewałam i na co właściwie liczylam. Uznali że co w rodzinie, to nie zginie, i zaciągnęli mnie do hotelu, pomimo mojego mniej czy bardziej udawanego oporu, w końcu musiałam zachować jakieś pozory przyzwoitości, nie chciałam by właśni synowie mieli mnie za jakąś łatwą dziwkę.(O nie moje ogiery, będziecie musieli o mnie się trochę postarać)--myślałam sobie.
W końcu dałam się namówić, na wizytę w tanim hotelu, recepcjonista gapił się podejrzliwie, jasne było dlaczego, moi synowie są bardzo do mnie podobni, wiec nasza wspólna wizyta i to tylko na kilka godzin na pewno wydawała mu się podejrzana. Ja się nim nie przejmowałam, w końcu zamierzałam tylko spędzić kilka miłych chwil w towarzystwie moich synów.
I spędziłam... to był zajebisty seks – jeden posuwał mnie klasycznie, a drugi, ten młodszy,w usta. W ogóle muszę się przyznać, że oral cholernie mnie podnieca – czasem mam wrażenie, że obciąganie sprawia mi większą frajdę niż sam orgazm. Rozumie się więc samo przez się, że czując penisa w ustach podczas bzykanka, doszłam błyskawicznie. W sumie ci chłopcy nie byli tacy dobrzy, ale pomyślałam że lepszy wróbel w garści niż znudzony mną mąż w domu. Prawda?
Patrycja.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum